en

  • Save this on Delicious
  • Buffer

Pałacyk w ręce dewelopera

Jan 29 '07

Interwencje

Orłowski pałacyk przy ul. Folwarcznej został sprzedany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Oznacza to wyprowadzkę stąd I LO.

Jedna z najlepszych gdyńskich szkół czyli I Akademickie Liceum Ogólnokształcące im. Zasłużonych Ludzi Morza musi się wyprowadzić z pałacyku. Jaka przyszłość czeka budynek? Na razie nie wiadomo. Wiadomo, że dotychczasowy właściciel czyli ZNP sprzedał pałacyk Przedsiębiorstwu Budowlanemu „Górski”. Władze Gdyni są zszokowane, jednak jedyne co mogą obecnie zrobić to poszukać nowej siedziby dla liceum.

ZNP od dwóch lat miał zamiar sprzedać pałacyk. Tyle czasu trwały również rozmowy z władzami Gdyni, które były gotowe kupić siedzibę szkoły. Na przeszkodzie stanęły oczywiście pieniądze. ZNP żądało 7 mln zł. Gdynia oferowała 2 mln zł. Sprawa utknęła w martwym punkcie, jednak nikt nie wierzył, że Związek Nauczycielstwa Polskiego sprzeda siedzibę szkoły dla celów komercyjnych. Transakcja doszła do skutku w połowie listopada. Nikt o tym nie wiedział, do momentu, kiedy „wywęszyli” to dziennikarze. Władze Gdyni dowiedziały się o tym właśnie od dziennikarzy. Dopiero kiedy sprawa wyszła na jaw ZNP przysłało miastu i szkole fax z informacją o sprzedaży.

- Byłoby to zrozumiałe, gdyby właścicielem był związek np. kolejarzy czy górników, ale jak mógł się tak zachować związek nauczycieli? - słychać zdumione głosy na korytarzach Urzędu Miasta.

ZNP nie ma sobie nic do zarzucenia:

- Dopełniliśmy wszystkich formalności – uprzedzaliśmy miasto o naszych zamiarach, miało sporo czasu na podjęcie decyzji – mówi Elżbieta Markowska, prezes pomorskiego okręgu ZNP. - Miasto nie przystąpiło do przetargu – zresztą proponowało stanowczo zbyt niską cenę. Kto sprzedałby swoją własność za 2 mln zł gdyby mógł dostać 7 mln zł? W budżecie miasta te 7 mln zł to nie dużo, a dla nas suma ogromna. Tymczasem są budynki, w których szkoła może mieć nową, wygodną siedzibę. Poza tym nie było nas stać na kapitalny remont kotłowni. Dla nas to niewykonalne, choć jesteśmy organizacją ze 100-letnią tradycją. Kotłownia była dużym zagrożeniem dla młodzieży. Miasto nie kwapiło się z pomocą. Gdyby komuś stała się tu krzywda – byłaby nagonka medialna na ZNP.

- Nie pamiętam żadnego pisma w sprawie kotłowni – dziwi się Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni. - Mimo to naprawiliśmy jeden piec. Nikt nie był zagrożony – inaczej choćby SANEPID nie dopuściłby do tego, by uczyła się tu młodzież. Całą sytuację oceniam w kategoriach moralnych, a nie prawnych – bo sprzedaż odbyła się zgodnie z prawem. Gdyby ZNP nie zależało tak bardzo na kasie, moglibyśmy podpisać umowę o użyczeniu budynku na dłuższy okres czasu – wtedy moglibyśmy zrobić tam kapitalny remont.

Pałacyk jest bez wątpienia zabytkiem wpisanym do rejestru zabytków. Miasto było przekonane, że ma w związku z tym prawo pierwokupu. Problem w tym, że kwestia „zabytku” nie jest wpisana w dokumenty właścicielskie budynku – co okazało się już po fakcie. Zdaniem władz powinien był o to zadbać właśnie ZNP, ale... nie zadbał. Ewa Łowkiel przypomniała, że ZNP nie kupił, ani nie zbudował pałacyku, tylko stał się jego właścicielem wskutek zmian ustrojowych. Dodała, że w zamian za użyczenie budynku na szkołę, ZNP otrzymał inny budynek – w Gdańsku, przy ul. Uphagena. Co ta sytuacja oznacza dla samej szkoły?

- W tej chwili jest etap stawiania pytań: czy zmiana właściciela oznacza, że komu innemu będzie płacony czynsz czy że opuścimy budynek? - zastanawia się Leszek Ciesielski, dyrektor I ALO w Orłowie. - Wszystkie strony tej transakcji miały świadomość, że w sprzedawanej nieruchomości mieści się szkoła. Na pewno szkoła nie jest zagrożona, ale o szczegóły pytać trzeba decydentów. Może przeprowadzimy się do większego pałacu? - ze smutnym uśmiechem dodaje dyrektor.

Przeprowadzka jest już przesądzona. Pytanie tylko „kiedy”. Szkoła uznawana za jedno z najlepszych liceów w Gdyni na pewno będzie istnieć – trwa poszukiwanie dla niej nowej przestrzeni – zapewniają władze Gdyni. ZNP uzyskane pieniądze przeznaczy na działalność związku, zapomogi i... remont swojego hotelu w Warszawie.

Jadwiga Bogdanowicz

Dzieje

szkoły

I Liceum Ogólnokształcące w Gdyni Orłowie istnieje od 1948 r. To nietypowa szkoła - od samego początku mieści się w zabytkowym zespole pałacowo-parkowym w Orłowie. Dawniej był to teren Klucza Kackiego (własność biskupów włocławskich, później na przemian w rękach niemieckich i polskich) czyli majątku, który w XIV w. obejmował Orłowo, Mały Kack, Wielki Kack i Kolibki. Legenda mówi, że podobno istnieje podziemne przejście łączące dworek z pałacykiem królowej Marysieńki w Kolibkach. Specyficzny klimat tego miejsca tworzy nie tylko architektura i klasycystyczny park z pięknym starodrzewiem (23 pomniki przyrody), ale i wystrój wnętrz. Każdego zwiedzającego „pałacyk” zachwycają rokokowe sale, balowa i myśliwska, a w klasach i w holach zabytkowe kominki. We wspomnieniach absolwentów i nauczycieli przewija się wątek „aury niecodzienności”, „klimatu dawności”, „wciągającej niezwykłej atmosfery” tego miejsca.

Przed II wojną światową budynek należał do Towarzystwa Nauczycieli Szkół Średnich i Wyższych w Warszawie (potem do Związku Nauczycielsktwa Polskiego). Po wojnie odrestaurowała go prywatna firma inż. Fedorowa - funduszów dostarczyła Delegatura Rządu ds. Wybrzeża, kierowana wówczas przez inż. Eugeniusza Kwiatkowskiego. Przeznaczono go na szkołę. Publiczną Szkołę Powszechną nr 20 im. Bolesława Bieruta Prezydenta RP w 1949 r. przemianowano na Szkołę Ogólnokształcącą Stopnia Podstawowego i Licealnego.

Lata 1948 -1972

We wrześniu 1948 r. utworzono pierwszą klasę licealną. Pierwszym kierownikiem szkoły był Kazimierz Niedźwiedzki. W latach 1951 - 1953 funkcję tę pełnili kolejno Henryk Marcinkiewicz i Jan Pacek. Najwcześniej i najdłużej pracowali w szkole nauczyciele: Danuta Boczkowa, Józef Borkowski, Stanisław Gogulski, Feliks Klimek, Antoni Nawrocki, Zofia Niedźwiedzka, Paulina Pełka, Edyta Porożyńska, Adela Sławińska, Jadwiga Stelmaszczyk, Wiesław Szarejko, Witold Wiśniewski, Janina Zacharska i Józef Zając. W maju 1952 r. odbyła się pierwsza matura. Zdało ją 23 uczniów, a świadectwo nr l (z samymi ocenami bardzo dobrymi) otrzymała Aleksandra Biernacka. W latach 1953 - 1972 dyrektorem był Witold Wiśniewski. Szkoła znana była z surowej dyscypliny (egzekwowanie stroju i przestrzeganie regulaminu uczniowskiego), ale też wysokiego poziomu nauczania, sukcesów w konkursach i olimpiadach przedmiotowych oraz dużego procentu przyjętych na studia (ok. 96 proc.).
W 1956 r. pożar strawił środkową część dworku. Dach pałacyku pochodzący z XVI - XVII w. zaprojektowano tak pomysłowo, że w wypadku pożaru lub zawalenia się ścian bocznych musiał, opierając się o własną konstrukcję, zawisnąć na niej – tak ocalała reszta szkoły. W czasie remontu zajęcia odbywały się w Szkole
Podstawowej nr 11.

Lata 1972-1981

W 1972 r. z powodu wyżu demograficznego I LO przeniesiono do większego budynku przy ul. Wrocławskiej 52. Dyrektorem został wówczas Augustyn Obryk. W 1976 r. I LO otrzymało nowe imię: Zasłużonych Ludzi Morza. Odsłonięto tablicę pamiątkową. Imię szkoły umieszczono na uczniowskiej tarczy. Oprócz profilu matematyczno-fizycznego i ogólnego, utworzono klasę o profilu biologiczno-chemicznym.

Miejscem częstych spotkań uczniów był klub młodzieżowy, dla którego pomieszczenia wygospodarowano w piwnicy. Z inicjatywy polonisty Romana Repecia w 1974 r. powstało czasopismo szkolne „Satori”. „Wieczór Wybrzeża” pisał, że jest to jedyne w województwie i jedno z nielicznych w kraju czasopismo szkolne, ukazujące się systematycznie przez kilka lat. Wydano łącznie 82 numery. Jego miejsce zajęło pismo „Jedynka”, którym opiekuje się nauczyciel języka angielskiego Wojciech Adryańczyk. Po śmierci w 1977 r. A. Obryka dyrektorem szkoły został Maksymilian Hoeft. Od 1978 r. zmniejszała się liczba uczniów i oddziałów w liceum – znów demografia. Nad I LO zawisła groźba likwidacji. Wielu ludzi zaangażowało się w ocalenie „Jedynki”. Ostatecznie zwyciężył zdrowy rozsądek: Urząd Miejski w Gdyni i Urząd Wojewódzki w Gdańsku zadecydowały o zachowaniu szkoły i jej powrocie do pierwotnej siedziby przy ul. Folwarcznej 2.

Lata 1981 -1998

l września 1981 r. I LO powróciło do pałacyku. Obiekt, przez dwa lata pozbawiony użytkowników, znajdował się w opłakanym stanie. Należało tworzyć bazę dydaktyczną niemal od podstaw. Zapał jednak towarzyszył wszystkim, nauczycielom i młodzieży. Dyrektorem została Lucyna Struniewska. Zachowano klasy w profilu ogólnym i biologiczno-chemicznym. Organizowano imprezy kulturalne, sesje popularnonaukowe. W 1985 r. dyrektorem szkoły została Alicja Łada-Harbino. Zafascynowana jako historyk urokiem orłowskiego dworku, wielkim nakładem sił przeprowadziła w latach 1987 - 1990 pierwszy, od czasu odrestaurowania zabytku, kapitalny remont. W roku szkolnym 1993/94 odremontowano, wykorzystywaną przez okolicznych mieszkańców na kurniki i chlewiki XVII-wieczną ptaszarnię, równie cenny jak pałacyk, zabytkowy obiekt Gdyni. Dziś mieści się w niej biblioteka szkolna i czytelnia. W roku szkolnym 1991/92, w utrwalonym już tradycją szkoły profilu biologiczno-chemicznym, rozpoczęto wcielanie autorskiego programu mgr inż. Leszka Ciesielskiego, zwanego „uniwersyteckim” - powstał przy współpracy z Uniwersytetem Gdańskim. Realizacja programu kończy się egzaminem dojrzałości połączonym z egzaminem wstępnym na studia.

Obecnie dyrektorem jest Leszek Ciesielski, a szkołę czeka kolejna przeprowadzka. Póki co – w nieznane.

Oprac. JAGA

(na podstawie historii I LO opracowanej przez szkołę)

The Wall

No comments
You need to sign in to comment

Statistic

Count view811

Rate

Your rate:
Total: (0 rates)
  • Save this on Delicious
  • Buffer

News

Coarse words and new thinking

As is often pointed out, coarse or profane language usually represents an outburst of emotion, not careful reason. The president of the United States recently used coarse language while discussing im

Spy suspect s arrest: What motivates turncoats?

Recommended: How much do you know about China? As for geopolitics, the US is now aware that China has developed a full spectrum intelligence capability. “I don’t think this should be seen as someth

The U.S. Has Cut Half of Its Aid to Palestinian Refugees Pending U.N. Reform

The U.S. is the largest donor to the agency that supports millions of Palestinian refugees

Science Says: That Michigan meteor could have been meatier

Science Says: That Michigan meteor could have been meatier

Despite tragic blaze, New York s fire fatalities are sharply down

Just one year ago, New York City officials were celebrating the lowest number of fire fatalities the city had ever seen in over 100 years. It was the largest number of fatalities in a single fire in

States make headway on opioid abuse

In Massachusetts and Rhode Island partial year estimates for 2017 show drops of 10 percent and 9 percent respectively in overdose deaths. Massachusetts was the first of what are now many states that

Watch today’s SpaceX launch live right here at 12:30 PM

SpaceX might have some seriously grand plans for the near future of its rocket program, but until the world s most powerful rocket is ready to head skyward, it s business as usual at the commercial

Palatine boy scouts send science experiment into space via SpaceX rocket

A SpaceX rocket that launched Monday toward the International Space Station is carrying an experiment from a boy scouts troop in Palatine.

Adsense

Loading...
Oxwall: 1.8.4 (10800) Page: 0.274s | 14.25 MBMB Request: BLOGGER_CTRL_Blogger::index Components: 20 Events: 181 Database: 76qrs | 0.106s CLEAR CACHE