en

News

  • Save this on Delicious
  • Buffer
«    1 2 3 4 5 ... 20 21    »

Czerwony samochodzik mknący uliczką, kolorowe znaki drogowe oraz typowo gdyńskie symbole, czyli pomnik rybek, Dar Pomorza i bulwar nadmorski – tak wygląda teraz ściana pawilonu handlowego przy ul. Korzennej. Czyżby udało się znaleźć sposób na wiecznie dewastowane przez wandali ściany?

Wcześniej ściana budynku wyglądała tak samo, jak wiele innych w naszej dzielnicy. Była pokryta napisami i stanowiła pole do popisu dla miłośników przypadkowego bazgrania po murach. Teraz to się zmieniło. W tym samym miejscu pojawiło się sympatyczne i barwne graffiti. Na pomysł stworzenia takiej niespotykanej w Gdyni reklamy wpadł Wojciech Mocarski, współwłaściciel Akademii Prawa Jazdy.

Tak wcześniej wyglądała ściana (fot. APR)

- Mieszkam na Dąbrowie i przejeżdżam obok tego miejsca kilka razy dziennie – tłumaczy Wojciech Mocarski. - Niestety do tej pory nie było ono zbyt estetyczne. Pomyślałem, że można to jakoś zmienić, upiększyć, a przy tym doskonale i oryginalnie zareklamować naszą szkołę. Jak to się mówi, połączyliśmy „przyjemne z pożytecznym”. Bardzo szybko doszliśmy w tej kwestii do porozumienia z właścicielką pawilonu handlowego przy ul. Korzennej, którą przy okazji serdecznie pozdrawiam.

Czemu wybór padł akurat na taką formę sztuki, jaką jest graffiti?

- Po pierwsze, jest ona bardzo kolorowa, wesoła i rzuca się w oczy – wylicza Wojciech Mocarski. - Jak wiadomo, graffiti jest formą sztuki skierowaną do ludzi młodych, a właśnie ludzie młodzi to większość naszych kursantów. Po drugie, jest miła dla oka i wygląda znacznie lepiej od szarych i pobazgranych ścian. Po trzecie, żadna szkoła w Gdyni do tej pory nie stworzyła takiej reklamy.

Pracę namalowali studenci Akademii Sztuk Pięknych. Do wykonania malowidła wykorzystali 46 puszek farby w 12 kolorach. Teraz firma zamierza stworzyć kolejne takie graffiti.

- Cały czas szukamy miejsc, gdzie można legalnie zrobić coś podobnego – mówi Wojciech Mocarski. - Dlatego zwracam się do właścicieli innych zdewastowanych bądź zaniedbanych miejsc - i to nie tylko na Karwinach - o zgłaszanie się do nas. Być może razem uda nam się trochę upiększyć ulice naszej ukochanej Gdyni. Jako ciekawostkę powiem, że inni idą w nasze ślady. Nowe graffiti już pojawiło się na tym samym targowisku. Tym razem dotyczy ono sklepu spożywczego.

(rak)

Chcemy być lepsi!

Rozmowa z Wojciechem Mocarskim z Akademii Prawa Jazdy.

- Proszę w kilku słowach przedstawić swoją firmę.

- Akademia Prawa Jazdy jest przedsięwzięciem młodych ludzi, kształcących wszystkich tych, którzy chcą nauczyć się prowadzenia samochodu osobowego. Chcemy, aby nasi kursanci w przyszłości byli dobrymi, kulturalnymi i bezpiecznymi kierowcami. Profesjonalizm i perfekcja naszych pracowników już od 3 lat pomaga wielu osobom nabyć umiejętność kierowania samochodem, a w rezultacie zdobyć „przepustkę” umożliwiającą poruszanie się po drogach, czyli prawo jazdy. Dlatego nasz ośrodek szkolenia kierowców jest nowoczesny, doskonale wyposażony tak, aby szkolenia odbywały się zawsze na najwyższym poziomie. Zgodnie z naszą misją: Chcemy być lepsi!

- Akademia Prawa Jazdy może pochwalić się znakomitą zdawalnością…

- Jako jedyna szkoła w mieście upubliczniamy wyniki szkolenia za ubiegły rok. Możemy poszczycić się najwyższą zdawalnością swoich kursantów w Gdyni, dla szkół powyżej 200 egzaminów na kat. B. Ubiegłoroczny wskaźnik zdawalności naszej szkoły wyniósł 37 %! Dla porównania, w analogicznym okresie, zdawalność w Pomorskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Gdyni wyniosła 32 % (dla kat. A i B).

- Co wyróżnia Was spośród innych szkół jazdy w Gdyni?

- Przede wszystkim bardzo wysoka jakość szkolenia i przyjazna atmosfera. Na pierwszym miejscu stawiamy kursanta i jego potrzeby. W naszej szkole czas trwania kursu jest bardzo krótki i nie świadczy to tym, że mamy zbyt mało chętnych. Obecnie dysponujemy 12 samochodami Fiat Grande Punto (takimi, jak na egzaminie) oraz 12 instruktorami. Krótki czas szkolenia i wykwalifikowana kadra szkoleniowa daje nam bardzo wysoką zdawalność, a co za tym idzie - satysfakcję naszych kursantów. Każdy kursant traktowany jest indywidualnie, jeśli ma jakieś wątpliwości lub problem, może zawsze się do nas zwrócić. O tym, że nie są to tylko przechwałki, świadczy pierwsze miejsce w Trójmieście w rankingu popularnego portalu trojmiasto.pl, w kategorii „poziom nauczania” i „obsługa” oraz setki pozytywnych opinii naszych byłych kursantów.

- Czy nasi czytelnicy mogą liczyć na dodatkowe rabaty?

- Tak. Chciałbym zachęcić wszystkich czytelników „Życia Karwin” do korzystania z naszych usług.

 

A dla osób, które przyjdą z aktualnym wydaniem gazety i zapiszą się na kurs prawa jazdy, przygotowaliśmy specjalny rabat w wysokości 100 zł. Serdecznie zapraszam!

 

Akademia Prawa Jazdy mieści się przy ul. Świętojańskiej 68/3 (nad EMPiKiem – II piętro). Więcej informacji można uzyskać pod numerem tel. 58 661 11 11 lub na stronie www.akademiaprawajazdy.pl.

- Dziękuję za rozmowę.

02-09-2010 00:00:00 ·

Dużymi krokami zbliża się wydarzenie, jakiego jeszcze u nas nie było! Chodzi o rajd itinererowy, czyli doskonałą zabawę, niezapomniane wrażenia i emocje oraz integrację mieszkańców naszych dzielnic – Dąbrowy, Wielkiego Kacka i Karwin.

Propozycja organizacji rajdu padła na przedwakacyjnym Walnym Zgromadzeniu Stowarzyszenia Przyjaciół Dąbrowy Dąbrówki. Szybko udało się porozumieć z Automobilklubem Morskim, który zajął się przygotowaniem imprezy od strony logistycznej. Patronat nad przedsięwzięciem objęła Prasa Dzielnicowa Trójmiasta.

Czy jest itinerer? To rodzaj mapki topograficznej, stosowanej w rajdach. Zazwyczaj zawiera jedynie schematy skrzyżowań z zaznaczonym kierunkiem, w którym należy się udać, choć czasem na mapce pojawiają się także rozrysowane charakterystyczne punkty trasy (np. skrzyżowania, mosty), punkty kontrolne, odległościami itp. Itinerer jest przede wszystkim wykorzystywany w rajdach samochodowych, ale także w turystycznych marszach na orientację. Najczęściej używanym w rajdach turystycznych sposobem zapisu trasy jest itinerer strzałkowy. Jest to opis manewrów, jakie należy wykonać na skrzyżowaniach o określonym kształcie. W praktyce oznacza to kolejno występujące po sobie rysunki skrzyżowań, z których trzeba wyjechać w sposób na nich pokazany.

Tak wygląda przykładowy zapis itinererowski, wg którego poruszają się pojazdy biorące udział w rajdzie. Szczegółowe znaczenie poszczególnych znaków graficznych zostanie omówione przed startem do naszego rajdu.

Pomysł padł na podatny grunt. Swój akces zgłaszają już kolejne osoby, którym bardzo podoba się idea wspólnego, integracyjnego rajdu. Szykuje się zacięta rywalizacja naszych rad dzielnic, które wystawiły 3-osobowe reprezentacje. W rajdzie wezmą udział także nasi radni: Katarzyna Stanulewicz, Mirosława Borusewicz, Stanisław Borski i Ireneusz Bekisz. Impreza potrwa dwa dni.

Start - 25 września o godz. 8.- 8.30, w trzech punktach: spod Szkoły Podstawowej nr 20 przy ul. Starodworcowej w Wielkim Kacku, Zespołu Szkół nr 10 przy ul. Staffa na Karwinach oraz Zespołu Szkół nr 14 przy ul. Nagietkowej na Dąbrowie. Meta – w Garczynie, w samym sercu Szwajcarii Kaszubskiej. Zapraszamy do udziału! Oprócz przejazdu 130 kilometrową trasą szykują się konkursy i niepodzianki.

Wszyscy uczestnicy zostaną przeszkoleni w zapisach graficznych, użytych w manewrach występujących w rajdzie.

Koszt: 300 zł od 2-osobowej załogi samochodu. Możliwy jest udział dodatkowych osób towarzyszących. Więcej szczegółów na temat zasad uczestnictwa w rajdzie i formalne zgłoszenia u Jarosława Kułakowskiego, prezesa Stowarzyszenia Przyjaciół Dąbrowy i Dąbrówki, pod nr tel. 602-437-714 lub e-mailem: j.kulakowski@galex.pl

(rak)

02-09-2010 00:00:00 ·

Rozmowa z Jerzym Piotrowiczem, prezesem Automobilklubu Morskiego.

- Automobilklub Morski obchodzi w tym roku 75-tą rocznicę powstania. Jak miłośnicy samochodów świętują ten jubileusz?

- Z tej okazji organizujemy szereg imprez, ukazujących historię i korzenie klubu. Do największych zaliczyć można będzie Jesienny Rajd Pojazdów Zabytkowych, który w tym roku przemierzy północne, nadmorskie tereny naszego województwa. Planowane jest również wydanie kalendarium opisującego historię klubu od jego początków do czasów współczesnych. Jestem autorem tej publikacji.

- Gdzie można zobaczyć Wasze pojazdy?

- Już drugi rok, od wiosny do jesieni, nasze pojazdy pokazywane są w każdą ostatnią niedzielę miesiąca na Skwerze Kościuszki w Gdyni, w okolicach pomnika Conrada. Niezmiennie cieszą się olbrzymim zainteresowaniem zwiedzających i odwiedzających Gdynię turystów. Jest to też okazja do pokazania młodemu społeczeństwu na żywo pojazdów, o których część z nich kiedyś tylko słyszała, bądź widziała je w publikacjach traktujących o rozwoju motoryzacji w Polsce. Członkowie spotykają się także w każdą pierwszą i trzecią środę miesiąca o godzinie 18.00 w siedzibie klubu na Kamiennej Górze, przy ul. I Armii Wojska Polskiego 28.

- Czym zajmują się klubowicze na spotkaniach i zlotach?

- Spotkania i zloty przede wszystkim są okazją do poznania sobie podobnych miłośników pojazdów zabytkowych, a także do przedstawienia swoich pojazdów. Klubowicze propagują także technikę motoryzacyjną i styl życia, w który wpisana jest dbałość o zabytki motoryzacji, wśród szerokiej publiczności odwiedzającej tego typu imprezy. Często w trakcie zlotów organizowane są także parady i przejazdy pojazdów zabytkowych. Widzowie mogą zobaczyć je w pełnej okazałości, w ruchu - do tego zostały przecież stworzone.

- Jakie warunki trzeba spełnić, by wstąpić w szeregi Automobilklubu Morskiego?

- Trzeba przede wszystkim wykazywać się zainteresowaniem jedną z dziedzin, którymi zajmuje się klub. Obecnie najprężniej działającą sekcją są pojazdy zabytkowe. W szeregach tej sekcji mile widziani są przede wszystkim posiadacze pojazdów zabytkowych i youngtimerów, ale także osoby po prostu interesujące się techniką motoryzacyjną i jej historią. Na spotkaniach często organizowane są prelekcje i prezentacje filmowe, pokazujące zabytkową technikę i jej rozwój. Z formalnych aspektów wstąpienia w szeregi klubu, przyszły członek musi wypełnić deklarację członkowską oraz opłacić symboliczne wpisowe. Otrzymuje w zamian imienną legitymację klubową.

- Dziękuję za rozmowę.

02-09-2010 00:00:00 ·

Niecodzienne urodziny obchodzi Automobilklub Morski - w tym roku kończy 75 lat. Jego korzenie sięgają dwudziestolecia międzywojennego. Początkowo była to organizacja bardzo elitarna, skupiająca gdyńską inteligencję i arystokrację. Później stowarzyszenie stało się bardziej „masowe” i demokratyczne.

Za datę powołania klubu do życia uważa się 31 maja 1936 r. Wtedy powstał Gdyński Automobilklub. Jego bogata działalność została po kilku latach przerwana przez II Wojnę Światową. Reaktywacja nastąpiła 13 czerwca 1946 r., pod szyldem Oddziału Morskiego Automobilklubu Polski.

„Hołek” w barwach klubu

- Obecnej nazwy używamy od 1957 r. - mówi Jerzy Piotrowicz, prezes Automobilklubu Morskiego. - Przez niemal trzy ćwierćwiecza zorganizowaliśmy dziesiątki imprez najwyższej rangi: eliminacje Mistrzostw Polski w rajdach samochodów terenowych, rajdach nawigacyjnych, rajdach pojazdów zabytkowych. W 1957 r. przeprowadzone przez nas na gdyńskim Skwerze Kościuszki eliminacje Wyścigowych Mistrzostw Polski obejrzało 40 tys. widzów! Poza sportem, jednym z filarów naszej działalności są konkursy i szkolenia w zakresie ratownictwa drogowego.

Do 2005 r. członkowie Automobilklubu Morskiego zdobyli w różnych dziedzinach 123 tytuły mistrzów i wicemistrzów Polski. W barwach klubu startowało wielu znanych zawodników, m.in. Włodzimierz Groblewski, Mario Graziani, Andrzej Jaroszewicz, Andrzej Lubiak, Andrzej Szulc, Piotr Zalewski, Lesław Orski czy Tadeusz Myszkier, a w początkach swojej kariery także Krzysztof Hołowczyc.

Wokół czterech kółek

Klubowicze stawiają sobie za cel integrację miłośników motoryzacji i osób działających na rzecz jej rozwoju. Starają się propagować sporty motorowe, a w szczególności: samochodowy, motocyklowy, kartingowy i żużlowy. Popularyzują przepisy ruchu drogowego, zasady bezpiecznej jazdy i ochrony środowiska.

- Jednym z naszych celów statutowych jest propagowanie turystyki motorowej - dodaje Jerzy Piotrowicz. - Zależy nam także na zachowaniu dla potomnych unikatowych przykładów techniki motoryzacyjnej, pojazdów i konstrukcji technicznych.

Członkowie wszystkich sekcji Automobilklubu Morskiego biorą aktywny udział w rozwoju sportu samochodowego i poszerzaniu świadomości mieszkańców na temat motoryzacji i techniki. Nierzadko biorą udział w dużych imprezach motorowych w naszym regonie. Pomagają przy ich organizacji i zabezpieczeniu technicznym. Do największych tego rodzaju wydarzeń należy m. in. Rajd Samochodowy Lotos Baltic Cup i Górskie Samochodowe Mistrzostwa Polski, rozgrywane na ulicach Sopotu. Klub często pomaga także w organizacji imprez rangi ogólnoeuropejskiej.

- Rok temu gościliśmy i wspomagaliśmy technicznie uczestników Rajdu Paryż Pekin - mówi prezes.

Jeździć bezpiecznie

Automobilklub Morski wspiera także bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Co roku organizuje konkursy dla uczniów pomorskich szkół oraz imprezy plenerowe. Bardzo aktywnie działa sekcja pojazdów zabytkowych, która zrzesza miłośników dawnej motoryzacji i techniki. Członkowie posiadają wiele unikatowych pojazdów (samochodów i motocykli), które często prezentują na różnych imprezach, rajdach i wystawach pojazdów zabytkowych, na terenie całego kraju i za granicą. Do największych stale odwiedzanych przez klub imprez należy m. in. Nostalgia Festiwal w szwedzkim Ronneby, Rajd Pojazdów Zabytkowych po Ziemi Mogileńskiej oraz Wystawa Pojazdów Zabytkowych w Tucholi. Na tej ostatniej w tym roku grupa miłośników starych pojazdów zdobyła puchar za prezentację marki „Skoda”, a żeńska załoga została obdarowana pucharem i tytułem „Miss Moto”.

- Nasze pojazdy są nieodłącznymi elementami wystawy ogrodniczej w Centrum Renk, Parady Niepodległości w Gdańsku oraz Gdyni - wylicza Jerzy Piotrowicz. - Tradycją stało się organizowanie przez członków sekcji pojazdów zabytkowych rajdów terenowych na orientację i regularność. W czasie ich trwania staramy się pokazać piękno krajobrazu oraz ciekawe, choć nierzadko zapomniane obiekty zabytkowe.

(rak)

Sekcje klubu

 

Obecnie Automobilklub Morski dzieli się na sekcje:

- caravaningu – integruje miłośników turystyki caravaningowej,

- kartingową - reaktywowaną w lutym tego roku po kilkunastu latach przerwy,

- pojazdów zabytkowych - najprężniej działa, zrzesza miłośników zabytkowej motoryzacji i techniki,

- ratownictwa drogowego i bezpieczeństwa ruchu drogowego – popularyzuje bezpieczeństwo na drogach już wśród najmłodszych uczestników,

- samochodów terenowych - zrzesza miłośników jazdy terenowej i offroadowej,

- sportu – popularyzuje sporty motorowe, rajdy samochodowe, motocross, konkursowe jazdy samochodem.

02-09-2010 00:00:00 ·

Prawdziwą burzę wywołała planowana przez miasto podwyżka opłat za użytkowanie wieczyste gruntów. Na terenie dzielnicy trwało zbieranie podpisów w tej sprawie, zaś sama kwestia poróżniła lokatorów.

Od początku 2011 r. wysokość opłat za wieczyste użytkowanie gruntów zajmowanych przez Spółdzielnię Mieszkaniową Karwiny ulegnie zmianie. Miasto argumentuje, że narzuca to ustawa o gospodarce nieruchomościami.

 

Zbiórka podpisów w proteście przeciwko podwyżce (fot. rak)

Biuletyn i podpisy

Spółdzielnia Mieszkaniowa Karwiny nie zostawia na pomyśle suchej nitki i wydała nawet specjalne oświadczenie w swoim biuletynie informacyjnym.

- Skandaliczna podwyżka zwiększa skokowo wysokość łącznej opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste gruntów o 2209 proc., z kwoty 54659,71 zł do 1207507,67 zł, czyli ponad 22 razy - możemy przeczytać w najnowszym wydaniu biuletynu. - Roczna kwota opłaty z tego tytułu płacona miastu, obciążająca jedną rodzinę, wzrośnie z dotychczasowej kwoty rzędu 7–21 zł do kwoty rzędu 154– 462 zł, w zależności od wielkości lokalu.

Zarząd spółdzielni nazywa podwyżkę "antyspołeczną" i zapowiada odwołanie się od tej decyzji. Jednocześnie zaapelował do członków SM Karwiny o podpisywanie listu protestacyjnego. Pismo z żądaniem, by miasto wycofało się z planowanej podwyżki wyłożono w siedzibie spółdzielni.

Aktualizacja w toku

Swoje podpisy złożyło wielu mieszkańców, którzy zarzucają miejskim urzędnikom, że ci nie zadali sobie trudu, aby wskazać istniejące możliwości ustawowe obniżenia wysokości opłat. Nowe stawki ich zdaniem zrujnują w wielu przypadkach domowe budżety domowe mieszkańców.

- Wczoraj była SM Bałtyk, dzisiaj SM Karwiny, jutro pozostałe spółdzielnie Gdyni i inni użytkownicy wieczyści - wyliczają protestujący.

Tymczasem miasto ripostuje.

.- Aktualizacja opłat w Gdyni trwa od 2005 r. - tłumaczy Marek Stępa, wiceprezydent miasta. - W pierwszej kolejności podwyżki objęły firmy, następnie osoby fizyczne, a dopiero na końcu wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe. Od 16 lat opłaty za użytkowanie wieczyste nie były zmieniane, mimo inflacji oraz ogromnego wzrostu wartości nieruchomości. Ustalone w 1994 r.opłaty nie mają dziś żadnego związku z rzeczywistą wartością gruntów. Nowe stawki opłat zostały określone na podstawie wycen sporządzonych przez niezależnych rzeczoznawców majątkowych. Prezydent miasta nie ma żadnego wpływu na wykonywaną przez nich pracę i jej rezultaty, będące wynikiem fachowej analizy.

Pozostaje odwołanie

Wiceprezydent podkreśla, że mieszkańcy miasta i tak doświadczają podwyżek wprowadzanych przez spółdzielnie mieszkaniowe, które nierzadko nawet kilka razy w roku podnoszą wysokość opłat, argumentując te decyzje wzrostem kosztów.

- Miasto musi dokonywać podobnych działań - porównuje Marek Stępa. - Zaniechanie naraża samorząd na zarzuty niegospodarności ze strony zewnętrznych instytucji kontrolnych. Niestety, prezydent miasta nie ma prawnej możliwości odstąpienia od podwyżek, czy nawet ograniczenia ich skali. Jedyną szansą na obniżkę jest odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku. Zarząd spółdzielni został o tej drodze szczegółowo poinformowany. Mam nadzieję, że władze SM Karwiny podejmą kroki prawne, zmierzające do korzystnego dla mieszkańców rozwiązania problemu, zamiast wprowadzać w błąd mieszkańców sugerując, iż prezydent miasta może dowolnie obniżać stawki.

W kolejce po dodatek

Zdaniem Marka Stępy, choć nowe stawki opłat znacznie się różnią od dotychczasowych, symbolicznych kwot, to mimo tego osoby najskromniej uposażone nie powinny się jednak obawiać.

- Miasto oferuje pomoc w postaci dodatków mieszkaniowych - zauważa wiceprezydent. - Warto zainteresować się tym rozwiązaniem, zasięgając informacji w Wydziale Spraw Społecznych Urzędu Miasta.

(rak)

 

02-09-2010 00:00:00 ·

Przyszłoroczne wydatki nasi radni dzielnicy planują już teraz. Niestety, z góry wiadomo, że pieniędzy nie wystaczy na wszystko.

W porównaniu z poprzednimi latami trzeba będzie dokonać pewnych cięć i z niektórych rzeczy zrezygnować.

 

Radni liczą kasę

Duży może więcej

- Na początku września planujemy budżetową sesję rady dzielnicy - mówi Stanisław Kunicki, przewodniczący RD Karwiny. - Budżet jest, jaki jest.

Niedawno radni miasta przegłosowali uchwałę w sprawie określenia wysokości środków na działalność statutową rad dzielnic w 2011 r. Ustalono kwotę w wysokości 7,5 zł na jednego mieszkańca danej dzielnicy oraz dodatkowe środki na konkursy.

- Podwyżka jest czysto kosmetyczna i niczego nie załatwia - uważa Stanisław Kunicki. - Budżet jest po prostu zbyt mały. Właściwie jego wysokość poddaje w wątpliwość sens istnienia rad dzielnic. Z obiecanych wcześniej reform RD nie odbyła się do tej pory żadna. Stawka wynosi 7,5 zł na jednego mieszkańca, czyli wiele zależy od liczebności danej dzielnicy. Duży otrzymuje więcej. Jednak czasem to właśnie w mniejszych dzielnicach jest więcej do zrobienia i potrzebują one większych nakładów.

Trzeba ciąć

- Szkoda, że będziemy musieli zrezygnować z dofinansowania obiadów dla osób potrzebujących - ubolewa przewodniczący. - Na potrzeby Klubu Seniora Iskierka także możemy dać o wiele mniej, niż wynika to z faktycznych potrzeb. Rozważam, czy nie zrezygnować w ogóle z udziału w konkursach organizowanych przez gdyński samorząd. Chociaż odnieśliśmy sukces w "Pięknej dzielnicy" z naszym projektem leśnej promenady Nałkowskiej, to nie wiadomo jednak, kiedy i czy w ogóle dojdzie do realizacji tej inwestycji.

Stanisłąw Kunicki uważa, że lepiej przyznać te pieniądze bezpośrednio radom dzielnic, które będą wiedziały, na jakie potrzeby w pierwszej kolejności te środki wykorzystać.

- Rada Dzielnicy Orłowo wydała 25 tys. wygranych pieniędzy na festyn z okazji Dnia Orłowa - argumentuje przewodniczący. - Moim zdaniem, wydać tyle funduszy na jeden festyn to żadna sztuka. Konkursy według mnie są organizowane nieco na siłę, to po prostu rozdawanie pieniędzy, niekoniecznie w najlepszy sposób.

Integracja społeczna

W przyszłym roku radni nie planują wydawać pieniędzy na inwestycje. Stawiają raczej na działania wspierające i integrujące lokalną społeczność.

- Pieniądze przeznaczone będą m. in. na zakup nagród dla uczestników przeglądu teatrów szkolnych i konkursu origami, szkołę dla rodziców w ZS nr 10, dofinansowanie Klubu Seniora Iskierka, imprezy sportowe, piknik rowerowy - wylicza Stanisław Kunicki. - Część funduszy mamy zarezerwowane także na nagrody w konkursie "Gdynia w kwiatach" oraz dofinansowanie naszego komisariatu policji. Funkcjonariusze z Karwin potrzebują wsparcia technicznego, np. sprzętu. Pilnie potrzebna jest elektroniczna waga do precyzyjnego ważenia narkotyków, znalezionych przy zatrzymanych przestępcach.

Radni dofinansują także obydwa przedszkola, zajęcia na basenie, letni wypoczynek dzieci ze świetlicy socjoterapeutycznej, zakup ksiażek do biblioteki oraz obiady dla uczniów ZS nr 10. Część funduszy zostanie przeznaczona na wyjazdy dzieci i młodzieży na zawody sportowe, remont ławek, zakup pomocy dydaktycznych dla uczniów.

- Jak co roku zorganizujemy też wigilię i szykujemy paczki dla zaproszonych na nią gości - konkluduje przewodniczący RD.

(rak)

02-09-2010 00:00:00 ·

Z zadbanych trawników i pięknych zieleńców słynęła kiedyś nasza dzielnica. Dziś wygląd niektórych jej zakątków w niczym nie przypomina dawnej świetności.

Do redakcji zgłosiła się Czytelniczka.

- Osiedle jest obecnie bardzo zaniedbane - skarży się mieszkanka. - Szczególnie w oczy rzuca się brak troski o wygląd terenów zielonych. Kiedyś były to ładnie przystrzyżone trawniki, teraz to po prostu dzikie chaszcze.

„Łąka” w środku miasta (fot. rak)

Sprawę zgłosiliśmy do administracji terenu.

- Jak dotąd mieszkańcy nie zgłaszali do spółdzielni pretensji o brak kolejnego koszenia - mówi Marek Fułek, zastępca prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej "Karwiny". - Jedno koszenie w tym roku już się odbyło. Teraz zapadła decyzja, że lada dzień rozpocznie się drugie koszenie. Początek zaplanowano na 30 sierpnia.

Prace obejmą teren całego osiedla i będą wykonywane przez firmę zewnętrzną, zgodnie z zawartą wcześniej umową.

- Koszenie jest dość kosztowne - podkreśla wiceprezes Fułek. - Jednorazowo to wydatek ok. 33 tys. zł. A ceny wzrosły w porównaniu z ubiegłym rokiem o ok. 50 proc.

(rak)

02-09-2010 00:00:00 ·

Do końca wakacji zostało zaledwie kilka dni i pora już pomyśleć o tym, co będzie się działo tuż po rozpoczęciu roku szkolnego. A będzie się działo wiele - w Zespole Szkół nr 10 powstanie Klub Aktywnego Nastolatka.

Spotkania w klubie odbywać się będą dwa razy w tygodniu po dwie godziny. Podczas realizacji projektów będą prowadzone dodatkowe spotkania, konsultacje grupowe i indywidualne. Ponieważ inicjatorom tego przedsięwzięcia zależy na rozpowszechnieniu informacji o działalności klubu, więc pierwsze tygodnie upłyną na propagowaniu nowej idei wśród mieszkańców osiedla i uczniów szkół podstawowych. Potem nastąpi rekrutacja uczestników, oficjalne otwarcie i pierwsze zajęcia dla dzieci oraz rodziców.

Grunt to aktywnie spędzać wolny czas (fot. rak)

Co to takiego?

Klub Aktywnego Nastolatka to propozycja spędzania wolnego czasu dla młodzieży z naszej dzielnicy. Autorkami projektu są Urszula Sierżant, Iwona Wiczling i Katarzyna Jaroszewska z Zespołu Szkół nr 10. Pomysł został zgłoszony przez radnych naszej dzielnicy na konkurs „Bezpieczna dzielnica”, organizowany przez gdyński samorząd. Okazał się na tyle dobry, że miasto postanowiło wyróżnić tę inicjatywę i nagrodzić ją dofinansowaniem w wysokości 25 tys. zł.

- Grupą docelową projektu są mieszkające na naszym osiedlu dzieci z rodzin niewydolnych – tłumaczą panie. - Często są bez opieki, niedożywione, nie mają warunków do nauki, wypoczynku, czas wolny spędzają na ulicach. Ich zachowanie utrudnia im funkcjonowanie w szkole w relacjach z dorosłymi i rówieśnikami. Jest to okres, kiedy poszukują różnych dróg wyrażania siebie i są podatne na kształtowanie destruktywnych nawyków. Jednocześnie jest to czas, kiedy dzieci chłoną wzory prezentowane przez dorosłych. Stąd też w tym okresie należy je ukierunkowywać na pozytywne działania.

Po wiedzę i umiejętności

Twórczynie programu zakładają, że klub będzie przeznaczony dla uczniów klas V-VI szkoły podstawowej, czyli dzieci w wieku 10-12 lat. W sumie obejmie 40 uczniów z naszych podstawówek.

- Naszym celem jest objęcie tych dzieci opieką oraz wspieranie ich rozwoju - tłumaczą autorki pomysłu. - Zamierzamy tworzyć sytuacje, w których nasi podopieczni zdobędą nową wiedzę i umiejętności.

Plany są ambitne. Wśród nich jest m.in. wystawa „Karwiny – pełnia życia”, zajęcia w Teatrze Muzycznym prowadzone przez zawodowych aktorów, konkurs „Moja dzielnica tętni życiem”, czy prezentacja technik efektywnego uczenia się. Organizatorki zmierzają także do realizacji projektu „Punkt konsultacyjny – wzajemna pomoc”. Planują też wspólnie z podopiecznymi przygotowanie i wystawienie spektaklu „Śpiąca królewna” oraz piknik.

Przedsięwzięcie obejmuje trzy moduły tematyczne: rozwój umiejętności psychospołecznych, rozwój umiejętności uczenia się oraz praktyczne zajęcia teatralne.

Życie jak teatr

To właśnie te ostatnie zajęcia zapowiadają się szczególnie ciekawie. Dzieci poznają bowiem nie tylko rolę teatru i tańca w życiu człowieka, ale także różne rodzaje teatrów: aktorski, dramatyczny, muzyczny, lalkowy. Zobaczą „od kulis”, jak wygląda scena, widownia, czy garderoba i z bliska przyjrzą się pracy aktorów i scenografów. Własny spektakl będzie próbą zdobytych umiejętności.

(rak)

02-09-2010 00:00:00 ·

Sezon w pełni, na głównej ulicy ciągną się kilometrowe korki w kierunku Kaszub, a sprytni kierowcy szukają drogi, by skrócić sobie stanie w szeregu aut. Wybór zazwyczaj pada na ul. Korzenną. Jej mieszkańcy mają dosyć i skarżą się, że zmotoryzowani traktuję tę ulicę jak obwodnicę.

 

 

Potrzebne są progi zwalniające (fot. rak)

Do redakcji zgłosiła się Czytelniczka.

- Żyje się na Karwinach fajnie – mówi pani Danuta, mieszkanka dzielnicy. - Dookoła las, można pojechać na spacer nad morze rowerem. Wszystko jest dobrze, oprócz... pędzących samochodów. Chodzi głównie o ul. Korzenną. Od jakiegoś czasu ulica ta stała się właściwie drugą Wielkopolską.

 

Pędzą, pędzą auta

Czytelniczka skarży się, że bardzo często bywa tak, że ludzie po prostu nie mogą przejść spokojnie i bezpiecznie do swoich domów.

- Wiem. że takie czasy, ludziom się spieszy i tak dalej – mówi pani Danuta - Ale prędkość rozwijana przez samochody osobowe jest po prostu za duża. Czy nie można byłoby jakoś tej prędkości trochę ograniczyć? Chyba, że stanie się to dopiero po jakimś nieszczęśliwym wypadku...

Ze sprawą zwróciliśmy się do gdyńskiego ZDiZ.

- Wszyscy chcieliby, by na wewnątrzosiedlowych uliczkach kierowcy zwalniali do 10-20 km na godzinę i żeby wszędzie ustawić progi – mówi Stefan Benkowski z Zarządu Dróg i Zieleni w Gdyni. - Tymczasem nie tędy droga. Mieszkam na Chwarznie, gdzie ulice są nowe, a progi spowalniające znajdują się na każdym kroku. I co? Nic to nie daje. Kierowcy starsi, zdyscyplinowani i tak jadą zgodnie z przepisami. Natomiast młodzi motocykliści, czy ludzie na quadach traktują próg jako dodatkową przeszkodę do przeskoczenia i nie zwalniają w ogóle.

Trudne procedury

Zdaniem S. Benkowskiego sama procedura jest dość skomplikowana.

- Trzeba wystąpić do rady dzielnicy, by ta przygotowała uzasadnienie dla instalacji progu oraz o zgodę właściciela posesji, przy której próg ma się znajdować – mówi urzędnik. - Często bowiem zdarza się, że właściciel żąda progu, a potem żałuje, gdy motocykliści urządzają sobie nocne rajdy i podskoki, a drgania przenoszą się na budynek. Poza tym nie każde miejsce nadaje się do tego, by położyć tam próg.

„Leżący policjant” nie może się znajdować na skrzyżowaniu, czy na zakręcie, ani w miejscu, gdzie będzie się gromadzić śnieg, czy woda.

- Nie mówię, żeby w ogóle nie instalować progów – zaznacza Stefan Benkowski. - Jednak w mojej ocenie ich skuteczność jest mierna i za każdym razem trzeba przeanalizować, czy warto to robić. Lepszym rozwiązaniem są regularne patrole policji, także w nieoznakowanych wozach.

(rak)

03-08-2010 00:00:00 ·

Na brak miejsc do zabawy rodzice maluchów narzekają od dawna. Placów zabaw jest jak na lekarstwo. A te które istnieją, są w fatalnym stanie technicznym. Czy to się niebawem zmieni?

Wakacje w mieście to nic miłego. Tym bardziej, jeśli w pobliżu nie ma żadnego kącika do zabawy, a nieliczne piaskownice straszą brudem i psimi odchodami. Huśtawki i drabinki w przeważającej części są przestarzałe i do zabawy na pewno nie zachęcają.

 

Nowy plac zabaw powstanie w miejsce przestarzałego obiektu (fot. rak)

Dlatego tym bardziej cieszy wiadomość o tym, że w naszej dzielnicy wreszcie powstanie plac zabaw z prawdziwego zdarzenia.

- Zatwierdzony został ostateczny projekt – mówi Michał Guć, wiceprezydent Gdyni. - Obecnie Zarząd Dróg i Zieleni ogłasza przetarg. Ta inwestycja to część strategii miasta, polegającej na zacieśnianiu sieci placów zabaw w dzielnicach Gdyni. Chcemy, by tego typu infrastruktura była łatwo dostępna, a to oznacza, że placów musi przybywać.

Wiceprezydent podkreśla, że Karwiny dysponują już innymi miejscami, jednak plac zlokalizowany w centrum (przy szkole, basenie, przychodni i komisariacie) ma być lepiej wyposażony, dzięki czemu będzie przyciągał mieszkańców z całej dzielnicy.

- Obecnie realizowany projekt obejmuje plac dla najmniejszych i średnich dzieci – dodaje Michał Guć. - Wykonania placu należy się spodziewać w ciągu 2,5 miesiąca. W przyszłości planowane jest również rozszerzenie obiektu o plac dla młodzieży.

(rak)

03-08-2010 00:00:00 ·
«    1 2 3 4 5 ... 20 21    »
  • Save this on Delicious
  • Buffer

News

Coarse words and new thinking

As is often pointed out, coarse or profane language usually represents an outburst of emotion, not careful reason. The president of the United States recently used coarse language while discussing im

Spy suspect s arrest: What motivates turncoats?

Recommended: How much do you know about China? As for geopolitics, the US is now aware that China has developed a full spectrum intelligence capability. “I don’t think this should be seen as someth

The U.S. Has Cut Half of Its Aid to Palestinian Refugees Pending U.N. Reform

The U.S. is the largest donor to the agency that supports millions of Palestinian refugees

Science Says: That Michigan meteor could have been meatier

Science Says: That Michigan meteor could have been meatier

Despite tragic blaze, New York s fire fatalities are sharply down

Just one year ago, New York City officials were celebrating the lowest number of fire fatalities the city had ever seen in over 100 years. It was the largest number of fatalities in a single fire in

States make headway on opioid abuse

In Massachusetts and Rhode Island partial year estimates for 2017 show drops of 10 percent and 9 percent respectively in overdose deaths. Massachusetts was the first of what are now many states that

Watch today’s SpaceX launch live right here at 12:30 PM

SpaceX might have some seriously grand plans for the near future of its rocket program, but until the world s most powerful rocket is ready to head skyward, it s business as usual at the commercial

Palatine boy scouts send science experiment into space via SpaceX rocket

A SpaceX rocket that launched Monday toward the International Space Station is carrying an experiment from a boy scouts troop in Palatine.

Adsense

Loading...
Oxwall: 1.8.4 (10800) Page: 0.103s | 2.00 MBMB Request: NEWS_CTRL_News::index Components: 16 Events: 183 Database: 102qrs | 0.046s CLEAR CACHE